piątek, 30 maja 2025

Sorge- Aleksandra Zielińska

 Na majowym spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki, dyskutowaliśmy o książce Sorge, autorstwa Aleksandry Zielińskiej.


Sorge to mała miasteczko na Lubelszczyźnie, gdzie wszyscy się znają i wiedzą o sobie wszystko. Tutaj splatają się losy trzech kobiet. Tula- właścicielka cukierni,  Adela- starsza kobieta, próbująca ze wszystkich sił nie dać się chorobie i dziewczyna, która powraca z dużego miasta, z piętnem tej która przeżyła. Łączy ich tajemniczy trzask i historia pewnego dworku.

Książka nie przypadła nam do gustu. Wszędzie tylko cierpienie, ból i przeżywanie traumy z która żadna z bohaterek nie potrafi sobie poradzić, dodatkowo kurczowe trzymanie się przeszłości, zamiast iść do przodu. Typowy obraz Polaka, który kisi się we własnym cierpieniu Same bohaterki nie były zbytnio interesujące, nie wiele się o nich mogliśmy dowiedzieć i nie było wiele momentów w których można było je polubić. Książka patetyczna i przewidywalna. Styl, który chyba miał być perfekcyjny, totalnie się nie sprawdził, spowodował tylko, że czytanie stawało się nużące, do tego stopnia, że trzeba było odłożyć książkę i wrócić do niej później.

 To będzie raczej jedna z tych pozycji, której nie zapamiętamy.

wtorek, 6 maja 2025

Pszczelarz z Sindżaru- Mikhail Dunya

 Na naszym kwietniowym spotkaniu rozmawialiśmy o książce "Pszczelarz z Sindżaru autorstwa Dunyi Mikhail 



Każdy z nas z tematem Państwa Islamskiego, ISIS lub jakąkolwiek formą terroryzmu religijnego spotkał się nie raz. Telewizja i Internet codziennie donoszą o działaniach grup terrorystycznych. Jednak gdy na kartach książki o swoich losach zaczynają opowiadać poszczególne osoby, które doświadczyły tego horroru na własnej skórze, to zupełnie inny kaliber doznań. Kurdowie, Sunnici, Szyci czy chrześcijanie to oni codziennie narażeni są na śmierć z rąk wyznawców Państwa Islamskiego.

Abd Allah tytułowy pszczelarz codziennie odbiera telefony od rodzin porwanych kobiet lub od nich samych z prośbą o pomoc i ocalenie ich z piekła jakie zgotował im drugi człowiek. Abd toczy tą ciężką walkę, coraz bardziej rozbudowując swoją siatkę przemytniczą. Stawka jest niewiarygodnie wysoka, każdy który ośmieli się pomóc Abdullowi i sprzeciwić się woli ISIS skazany jest na śmierć. Mimo to chętnych ludzi do podjęcia tego ryzyka nie brakuje. Każdego dnia planuje i ustala w najdrobniejszym szczególe  jak może pomóc.

„Pszczelarz z Sindżaru” to wciągający reportaż o pewnym mężczyźnie, który poświęcił swoje życie na ratowanie osób, które dostały się w ręce ISIS. Książka napisana jest w formie wywiadu pomiędzy autorką/ głównym bohaterem, a ocalonymi przez niego osobami ( głownie kobietami) Przerażający obraz okrucieństwa w imię jedynej słusznej religii. Opisane często tragiczne losy kobiet siłą wyrywanych ze swoich rodzin, zmuszonych patrzeć jak ich kochane osoby giną z rąk oprawców. One same często sprzedawane w ręce osób powiązanych z organizacją Daesz. Gwałcone, bite, więzione, skazane na łaskę i nie łaskę okrutnych mężczyzn.

Podczas spotkania zastanawialiśmy się dlaczego religia, która teoretycznie powinna być najbardziej pokojową formą zrzeszania ludzi, doprowadza do najbardziej krwawych sytuacji. Dlaczego człowiek jest w stanie skrzywdzić drugiego człowieka w imię fanatyzmu religijnego. Książka w odbiorze trudna, wiele z uczestniczek nie było w stanie przeczytać książki za jednym razem, chociaż język książki sprawiał, że czytało się ją szybko ale opisane w niej historie były zbyt poruszające i ciężkie.

środa, 9 kwietnia 2025

wtorek, 25 marca 2025

Cieszę się, że moja mama umarła"-Jennette McCurdy

 Na marcowym spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki omawialiśmy książkę "Cieszę się, że moja mama umarła"- Jennette McCurdy


Mówi się, że miłość matki nie ma granic, jest jedyna w swoim rodzaju i wyjątkowa. A co gdy ta miłość przeradza się w miłość toksyczną? „Cieszę się, że moja mama umarła” to opis właśnie takiej miłości. Opisane w niej uczucie jest toksyczne do szpiku kości, a miłość jest uzależniona od tego czy główna bohaterka będzie miłym i posłusznym dzieckiem.

Jennette McCurdy młoda gwiazda Nicelodiona. Części widzów znana z roli Sam w kultowym serialu iCarly. W swojej książce opisuje relacje łącząca ją z jej matką. Wszystko zaczyna się od pomysłu matki, że młoda Jennette spełni się w roli aktorki. Co z tego, że dziewczynka tego nie chce, nie czuje. Matka wie, co dla dziecka jest najlepsze. Wróży jej świetlaną karierę i całkowicie pogrąża siebie i dziecko w spełnieniu matczynego marzenia- sama nie została gwiazdą, więc jej córka za wszelką cenę nią zostanie. Droga do kariery robi się coraz bardziej wymagająca, naukę w domu trzeba połączyć z wieloma castingami i rozwijaniem potrzebnych umiejętności. Gdy wschodząca gwiazda zaczyna dostrzegać, że kariera aktorska jest nie dla niej, matka szantażem emocjonalnym wymusza dalszą karierę. Dorastając Jennette za sprawą matki i jej kosmicznych wymogów nabawia się problemów z odżywianiem, oraz problemów psychicznych, które będą towarzyszyć jej przez resztę jej życia.

 

Książka porusza bardzo trudny temat, jednak język i styl autorki sprawia, że czyta się ją lekko. Wzbudziła w nas masę emocji, nie koniecznie dobrych. Z niedowierzaniem czytaliśmy jak matka, która powinna być opoką dla dorastającego dziecka, stawia wymagania i szantażem, próbuje wymóc na dziecku swoją wizje. Osoba, która powinna chronić, przed niebezpieczeństwami  w tym także showbiznesu, sama je tam wpycha, licząc na lepsze koneksje i kontrakty. Postawa matki zasługuje na całkowite potępienie. Opisane w niej sytuacje mrożą niekiedy krew w żyłach, jednak pomału pojawia się światełko w tunelu. Tym światełkiem jest ponowna choroba matki, przez wiele lat wykorzystywana jako argument nie do przebicia. Śmierć jest zawsze strasznym przeżyciem, tym bardziej gdy odchodzi ukochana osoba, ale w tym przypadku wydarzenie to może stać się początkiem uleczenia swojego ciała i duszy jak to się stało w przypadku naszej bohaterki.


czwartek, 20 marca 2025

poniedziałek, 24 lutego 2025

Kiedy wierzyliśmy w syreny- Barbara O'Neal

 Luty to miesiąc w którym nasz klub obchodzi urodziny. W tym roku świętowaliśmy 11 rocznice. Był tort, mnóstwo pyszności, wspominanie tych 11 lat razem, ale przede wszystkim cudowna atmosfera.


Podczas spotkania znaleźliśmy też czas na podyskutowanie o książce „Kiedy wierzyliśmy w syreny” napisaną przez Barbare O’Neal.


Historia rodziny Bianchi i tragedia, która zmieniła nieodwracalnie całą rodzinę. Josie Bianchi zginęła w ataku terrorystycznym na pociąg we Francji. Po kilku latach jej siostra Kit zauważa, postać łudząco podobną do jej siostry podczas oglądania telewizji. Wraz z matką podejmują decyzję o próbnie odszukania tajemniczej kobiety i dowiedzeniu się czy to rzeczywiście dawno zaginiona siostra. Tak zaczyna się sentymentalna, pełna bólu i rozczarowań podróż przez życie nierozłącznych sióstr połączona z tajemnicą pewnego domu w tle.

Kiedy wierzyliśmy w syreny to opowieść o stracie, bólu, próbie pogodzenia się z rzeczami na, które nie mamy wpływu. To również historia o blaskach i cieniach siostrzanej miłości, rywalizacji o miłość i uwagę.

Książka wzbudziła wiele emocji, o czym świadczyła długa dyskusja. Były głosy potępiające zachowanie jednej z sióstr i takie, które siostrę broniły tłumacząc jej na pozór samolubne zachowanie. Uczestnicy stwierdzili, że to piękna baśń o miłości, okraszona włoską i hiszpańską kuchnią, wydająca się w tych czasach bardzo nierealną.   

wtorek, 28 stycznia 2025

czwartek, 16 stycznia 2025

Wrony-Petra Dvořáková

 


Na styczniowym spotkaniu dyskusyjnego Klubu Książki, rozmawialiśmy na temat książki „Wrony” Petry Dvorakovej. Cóż to była za dyskusja.

 

Książka opowiada historię dwunastoletniej Basi i jej rodziny. Basia, zakochana w sztuce, a dokładnie w malarstwie poświęca cały swój czas na rozwijanie talentu i jak to przystało na dziecko potrafi czasami nieźle przy tym nabałaganić. Wszystko było by dobrze, gdyby nie fakt w jaki sposób traktowana jest Basia przez swoich rodziców i w odniesieniu do swojej starszej siostry. Jest takim przysłowiowym chłopcem do bicia, szczególnie dla swojej matki, co by nie zrobiła zawsze wina leży po jej stronie. Na matkę działa jak płachta na byka co często kończy się awanturą i przywołaniem niesfornej córki do porządku przez ojca.

Książka niewielka bo liczy sobie zaledwie 184 strony to po przeczytaniu może pozostawić czytelnika z szeregiem emocji począwszy od złości na smutku kończąc. Książka napisana jest w formie dziennika, przedstawia opis sytuacji z dwóch stron, jedna to postrzeganie Basi, a druga strona to postrzeganie jej matki. Oba te punkty postrzegania zestawione są z krótkimi wstawkami opisanymi z pozycji tytułowej wrony, która uwiła gniazdo na drzewie znajdującym się naprzeciwko okien rodziny. Autorka powstrzymuje się od jakichkolwiek ocen przedstawionych postaci, pozostawia te możliwość czytelnikowi, co sprawia, że sam może ocenić postepowanie bohaterów książki.

Podczas ożywionej dyskusji zastanawialiśmy się nad motywami postepowania matki, dlaczego tak a nie inaczej podchodziła do swoich córek, jedną ganiąc za wszystko, a drugą wychwalając. Analizowaliśmy czy zachowanie rodziców mogło wynikać z tego jak oni sami zostali wychowani czy może jednak powodem było coś zupełnie innego jak na przykład postrzeganie córki jako konkurencji czy może brak wiary w siebie i swoje możliwości.

Na koniec wspólnie stwierdziliśmy, że książka była ciekawa ale nie powalająca. Czytało się nam ją dobrze i szybko. Postawa zarówno matki i ojca zasługują na potępienie, gdyż bez względu na wszystko, równe traktowanie swoich dzieci jest podstawą dobrego wychowania, a wsparcie dzieci w ich pasjach powinno być czymś naturalnym dla rodzica a nie wymuszoną czynnością.


wtorek, 24 grudnia 2024

WESOŁYCH ŚWIĄT

 


Drodzy czytelnicy

Z okazji świąt Bożego Narodzenia chcielibyśmy życzyć Wam dużo radości i szczęścia. Czasu przyjemnie spędzonego w gronie rodzinnym. Mnóstwa prezentów- najlepiej tych książkowych. Niech te święta upłyną w ciepłej i uroczej atmosferze.


                                                                                                                        Wesołych Świąt 

czwartek, 12 grudnia 2024

Poniemieckie- Karolina Kuszyk

 Na listopadowym spotkaniu dyskutowaliśmy o książce "Poniemieckie" Karoliny Kuszyk

Poniemieckie to reportaż opisujący wydarzenia dziejące się po II wojnie światowej na ziemiach odzyskanych. Losy przedmiotów, cmentarzy i ludzi, którzy musieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości, często bardzo odmiennej od tej w której żyli do tej pory. Na nowo musieli oni niejako nauczyć się żyć, przejmując to co pozostało po uciekających rodzinach niemieckich. Książka oparta na wspomnieniach ludzi, na rozmowach z tymi, którym losy poniemieckich rzeczy i miejsc nie był obojętny po dziś dzień. Nie zabrakło w niej również wspomnień autorki, gdyż ona sama wychowała się w poniemieckim domu, gdzie historia ludzi i przedmiotów była ciągle żywa.

Książka podzielona została na 7 rozdziałów. Znajdziemy w niej historię poniemieckich domów i mebli. Przykre wspomnienia o szabrownikach i obawach o swoje życie. Na duża uwagę zasługuje temat cmentarzy, które w większości nie przetrwały tylko dlatego, że należały do obywateli Niemiec, tak bardzo znienawidzonych w tamtym okresie.
Nuty tajemnicy dodaje książce rozdział o skarbach i tajemnicach jakich jak chociażby wiecznie poszukiwany złoty pociąg, ukryty gdzieś na Dolnym Śląsku. znalazły się również w niej tematy mniej ciekawe dla mnie, jakim były obrazy, pocztówki i sylwetki malarzy.

Poniemieckie to również historia spolszczania odzyskanych terenów. Usuwania szyldów, zmian nazwy ulic. Pozbywania się wszelkich znaków niemieckości. Historia o ludziach muszących przystosować się do okoliczności, często ze strachem patrzących w przyszłość czy aby na pewno historia nie powtórzy się ponownie i nie będą musieli zostawić całego swojego dobytku.


czwartek, 21 listopada 2024

piątek, 8 listopada 2024

Immortaliści- Chole Benjamin

 

Podczas październikowego spotkania, dyskutowaliśmy o książce Immortaliści- Chole Benjamin



Gdybyś miał taką możliwość, to chciałbyś wiedzieć kiedy umrzesz ? A jeżeli byś wiedział to przeżyłbyś swoje życie inaczej?

Lata 60 XX wieku, Manhattan. Czworo rodzeństwa słyszy plotki o tym, że w ich okolicy wróżka jest w stanie przewidzieć datę śmierci każdego człowieka. Zafascynowane dzieciaki postanawiają to sprawdzić i pewnego dnia wymykają się z domu aby odwiedzić tajemniczą wróżkę. Ta z początku nic nie znacząca wizyta całkowicie zmienia życie rodzeństwa.

Autorka w swojej książce kreśli wielowątkową opowieść o losach rodzeństwa. Dostajemy cztery różne, czasami przenikające się historie. Na ich przykładzie widzimy jak radzą sobie z żałobą, jak rozpada się rodzina, która miała byś tym trwałym filarem bezpieczeństwa. Widzimy jak z czworga zżytych ze sobą dzieci, stają się odrębnymi jednostkami wyznającymi inne zasady, mierzącymi się z własnymi demonami i to jak egzystowanie w tej rodzinie naznaczyło ich piętnem.

Każdy rozdział poświęcony jest jednemu z rodzeństwa. W przypadku Simona, stykamy się z brakiem akceptacji orientacji. Klara to historia marzycielki, pragnącej zostać iluzjonistką. W przypadku Daniela to historia wojskowego lekarza, który nie może pogodzić się ze śmiercią. Varya natomiast opowiada historię ogarniętej fobiami dziewczyny, pragnącej odnaleźć lek na długowieczność. Wszystkie te historie łączy osoba wróżki i jej przepowiednia, która z każdym z rodzeństwem pozostaje na zawsze. Jednak Immortaliści to nie tylko opowieść o rodzinie Goldów, to także ukazanie zmieniającej się ameryki. Obserwujemy zachodzące zmiany w kulturze, polityce, mentalności tamtejszego społeczeństwa oraz znaczące wydarzenia wpływające na jej historie. 




czwartek, 7 listopada 2024

Nowości

 Wraz z listopadem mamy dla Was kolejną pulę nowości w naszej bibliotece
















Zapraszamy do filii