środa, 18 listopada 2015

Tydzień Edukacji Globalnej 2015

W dniach 16 - 22 listopada 2015r. obchodzimy Tydzień Edukacji Globalnej, któremu w tym roku przyświeca hasło "Równość – od słów do czynów. Z tej okazji w naszej bibliotece spotkali się uczniowie trzech klas piątych SSP1 z przedstawicielką Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej w Szczecinie, p. Olgą Łozińską.
Definicja edukacji globalnej, wypracowana w 2010 roku przez międzysektorowy zespół złożony z nauczycieli, doradców i konsultantów metodycznych oraz przedstawicieli Ministerstwa Edukacji Narodowej, Ministerstwa Spraw Zagranicznych, władz oświatowych, uczelni wyższych i organizacji pozarządowych mówi, iż jest to część kształcenia obywatelskiego i wychowania, która rozszerza ich zakres przez uświadamianie istnienia zjawisk i współzależności globalnych. Jej głównym celem jest przygotowanie odbiorców do stawiania czoła wyzwaniom dotyczącym całej ludzkości. Przez współzależności rozumiemy wzajemne powiązania i przenikanie systemów kulturowych, środowiskowych, ekonomicznych, społecznych, politycznych i technologicznych. Zadaniem edukacji globalnej jest wyjaśnianie globalnych współzależności, przyczyn problemów współczesnego świata i wyzwań z tym związanych. Edukacja globalna ma przybliżać społeczeństwu zagadnienia dotyczące sytuacji uboższych krajów, jak również pokazywać wzajemne zależności między mieszkańcami krajów rozwiniętych a rozwijających się. Edukacja globalna powinna prowadzić do osobistego zaangażowania na rzecz walki z ubóstwem oraz włączenia się w proces budowania globalnego społeczeństwa opartego na zasadach solidarności, równości i współpracy. (www.edukacjaglobalna.ore.edu.pl)
W czasie spotkań rozmawialiśmy więc o globalnych zależnościach między różnymi częściami świata. wyrażającymi się w powstaniu między innymi takich pojęć jak "globalna północ" i "globalne południe"; o tym, jak nasze indywidualne wybory konsumenckie wpływać mogą na ich kondycję; o tym, jak nieodpowiedzialne decyzje konsumenckie, zgoda na niszczenie środowiska, przyczynianie się do przyspieszania tempa zmian klimatu czy nawet nieodpowiedzialna turystyka mogą zniweczyć starania najbiedniejszych. W czasie gorących i bardzo rzeczowych dyskusji wspólnie zgodziliśmy się, że warto - i należy -  być konsumentem świadomym i odpowiedzialnym.
Jeszcze raz dziękujemy p.Oldze za wspaniałe zajęcia, a dzieciom za aktywne w nich uczestnictwo.





 

wtorek, 17 listopada 2015

Chwalimy się :-)

W dniach 10-18 października obchodziliśmy Europejski Tydzień Kodowania, mający na celu promowanie kodowania, realizowany przez wolontariuszy w wielu krajach zarówno Europy, jak i na świecie.
Dlatego wraz z Fundacją Netcamp Miejska Biblioteka Publiczna zaprosiła z tej okazji na warsztaty programowania adresowane do dzieci i młodzieży, które poprowadzili Sebastian Szczepański i Robert Górski z Cyfrowych Wynalazców
Inteligentne miasto – jak to jest zrobione? - dla dzieci w wieku 10-15 lat odbyły się w naszej bibliotece i w  Filii nr 4 (uczestnicy mieli okazję zaprogramować urządzenia sterujące ruchem drogowym w miastach) oraz Misja na Marsa - dla dzieci w wieku 6-9 lat w Filii nr 54 (ProMedia) (budowa rakiety, lądowanie i sterowanie łazikiem marsjańskim).
 Z ogromną przyjemnością chcemy podzielić się informacją, iż otrzymaliśmy certyfikat poświadczający aktywne uczestnictwo Miejskiej Biblioteki Publicznej w Szczecinie w Tygodniu Kodowania 2015. Dziękujemy współorganizatorom i uczestnikom spotkań raz jeszcze - bez Was byłoby to niemożliwe. Już czekamy na następny rok!



sobota, 14 listopada 2015

Nowości

th   th   th   th
th   th   th   th
 th   th   th   th
th   th   th   th
th  th   th   th
th   th   th   th
 th   th   th   th
th   th   th   th
th   th   th   th
th   th   th   th
th   th   

piątek, 13 listopada 2015

IBUK: Książka Miesiąca nr 9

Listopadowym prezentem od IBUK Libra jest książka zatytułowana "O jeden ląd za daleko" Jarosława Fischbacha. Jest to swoisty zapis trzydziestu czterech lat podróży szlakami Ameryki Południowej, Azji i Europy, obfitych w zaskakujące wydarzenia, niecodzienne sytuacje i miejsca - także takie, których już niestety nie ma. Autor zaprasza nas do towarzyszenia sobie m.in. w Andach, Himalajach, na Kilimandżaro, w Pantanalu, na Ziemi Ognistej, jeziorze Titicaca czy też na nieistniejących już rozlewiskach Tygrysu i Eufratu.

Pozostało 17 dni. Zapraszamy!

okładka

piątek, 6 listopada 2015

W nastroju do zwierzeń

Wczoraj był nasz ulubiony dzień miesiąca - dzień spotkań Dyskusyjnego Klubu Książki. Był to też dzień spotkania z pewnym bardzo mądrym jeżozwierzem. O szczegółach opowie Marysia:


jeżozwierzenia

Jeżozwierzenia
wyłażą z cienia
gdy zwierzę ma coś do powiedzenia

Więc kto chce ze zwierzem
pogadać szczerze
niech lekko nie bierze jeżozwierzeń.1

Wiersz Joanny Kulmowej posłużył nam jako wstęp do dyskusji o listopadowej książce - "Zwierzeniach jeżozwierza" Alaina Manbackou. Lektura intrygująca. Rozmowy literackie poprzedziliśmy odsłuchaniem "trójkowej" rozmowy na temat "Zwierzeń..." pomiędzy Nogasiem a Mannem, jak zawsze zabawnej i trafiającej w sedno. Ale to była tylko rozgrzewka do prawdziwej dyskusji, która odbyła się na "deskach" naszej czytelni. Książka tak obfita w znaczenia, że aż mi tchu zabrakło i nie wiem od czego zacząć.
Może od sfery językowej i struktury. Całość została podzielona na siedem części oraz aneks. Jest to strumień świadomości pewnego jeżozwierza, zapisany przy użyciu jednego tylko znaku interpunkcyjnego - przecinka. Brak tu wielkich liter, kropek itp. Taka forma zapisu spowodowała interesujące efekty czytelnicze. Część z naszych Klubowiczów nie zwróciła na to większej uwagi. Tak jakby podczas lektury mózg samodzielnie dopisywał znaki interpunkcyjne w miejscach, które uznał za słuszne. Jednak takie ukształtowanie tekstu nie pozostawało obojętne dla samego procesu czytania - daliśmy się nieść strumieniowi świadomości, płynęliśmy z prądem coraz szybciej i szybciej. Na szczęście treść została podzielona na różnej objętości człony - poszczególne wątki myślowe naszego kolczastego bohatera - i to były momenty wytchnienia, pozwalały ochłonąć i wrócić do fragmentów, przez które przemknęliśmy w pędzie.
Sytuacja narracyjna wydaje się być dziecięco prosta - jeżozwierz z bagażem doświadczeń dokonuje rozrachunku z przeszłością w obliczu wiekowego baobabu. Nasi Czytelnicy jednak nie dali się zwieść; jeśli dzieła literackie rozmawiają ze sobą, to jest to proza wręcz rozgadana. Nasuwa się skojarzenie z "Wyznaniami" św.Augustyna, ale aluzji literackich i nawiązań w tej książce jest bez liku. Świat przedstawiony to zamknięta rzeczywistość afrykańskiej wioski, ukrytej gdzieś w głębi buszu. Rządzi się ściśle określonymi prawami decydującymi o życiu i śmierci, do których kluczem są rytuały i magia. Jest to rzeczywistość, do której biali ludzie nie mają dostępu - zupełnie hermetyczna i niezrozumiała. Fenomen polega na tym, iż opowieść o świecie dla nas obcym, wręcz zabawnym przez swoją egzotykę, przemawia do nas głosem kultury europejskiej.
O poziomach interpretacyjnych "Zwierzeń.." można by napisać tomy. Tomów pisać tu nie będę. Wspomnę tylko, że jest to powieść wielopoziomowa i wieloznaczna jak natura ludzka, prawdziwy palimpsest - rarytas dla odkrywców i smakoszy.
A na zakończenie cytat: "oto dlaczego od rana siedzę u twoich stóp, mówię i mówię, choć jestem pewien, że mi nie odpowiesz, lecz zdaje mi się, że słowo uwalnia od strachu przed śmiercią, a gdyby pomogło mi jeszcze ją oddalić, wymknąć się jej, byłbym najszczęśliwszym jeżozwierzem na świecie"2


1J. Kulmowa, Dębołki, Warszawa, 1998, s.11.

2A. Mabanckou, Zwierzenia jeżozwierza, Kraków, 2015, s.30-31.
okładka
 Kolejne spotkanie za miesiąc z "Majsterką" P.Hardinga.