Mamy dla Was kolejną porcję nowości.
Zapraszamy do filii :)
Blog biblioteczny - zapraszamy Was do fascynującego świata książek, spotkań czytelniczych i warsztatów.
Każdy znajdzie tu coś dla siebie!
"Jak byś szczerym ze sobą. Od unikania trudnych doświadczeń do prawdziwej akceptacji siebie"- M.Janiszewska, A.Klos.
"Piękno zaczyna się w momencie, gdy decydujesz się być sobą"-Coco Chanel Każdy z nas stosuje wymówki, bądź usprawiedliwienia dla siebie, podejmowanych decyzji i nie ma w tym nic złego. Tylko co się stanie, gdy zaczniemy usprawiedliwiać każda swoją decyzję, zamiast zmierzyć się z jej konsekwencjami. Takie pocieszacze to swoisty system obronny, który ma na celu złagodzenie naszych emocji. niestety, stosowany nagminnie prowadzi do zakłamywania rzeczywistości i ukrywania swoich emocji.
Jak być szczerym ze sobą pokazuje jak pozbyć się takich pocieszaczy. Książka to zbiór kilkunastu historii różnych osób, ich sposób radzenia sobie w danej sytuacji. Każda z przedstawionych historii opatrzona jest komentarzem psychologa ukazując błędy w postepowaniu, ukazując skrywane emocje, których osoba nie chce pokazać lub nie zdaje sobie z nich sprawy. Na koniec każdej historii jest krótka informacja, co należałoby w takiej sytuacji uczynić
Książka spodoba się każdemu, kto chcę się rozwijać, stawać się coraz lepszą wersją samego siebie.
Tajemnice Fleat House- Lucinda Riley; Zanim zniknęła- Lisa Gardner; Żadanica- Katarzyna Puzyńska; Nie odpuszczę- Diana Brzezińska; Obietnica-Damon Galgut; W pogoni za nazistą- Joanna Jax. To jedynie kilka z wielu tytułów książek, które dotarły do naszej filii. Zapraszamy do wypożyczania :)
Witam wszystkich !!!
Mam na imię Gracjan i będę miał te przyjemność kontynuować prowadzenie bloga Dwunastki <3 Liczę na to, że tak jak do tej pory blog będzie dla Was miejscem nie tylko książkowych inspiracji.Gracjan Pałczyński
Drodzy Czytelnicy! Kończy się moja przygoda z Miejską Biblioteką Publiczną w Szczecinie, a tym samym czas współpracy z Wami. Dziękuję za wspólnie spędzone lata, za inspirację i motywację, za wyrozumiałość, za okazaną sympatię. Za czas spędzony na rozmowie; za wszystkie literackie dysputy, zachwyty i rozczarowania.
Życzę Wam, by Wasza przygoda z książką pod biblioteczną (i nie tylko) egidą trwała bez końca, bo w końcu "czytanie książek to najlepsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła" (a z Wisławą Szymborską sprzeczać się nie będziemy 😉).
Pozdrawiam serdecznie, do zobaczenia.
Anna Matorin
Czerwcowe spotkanie Klubu Książki upłynęło nam na rozmowie o Japonii, a to za sprawą zbioru reportaży Karoliny Bednarz "Kwiaty w pudełku: Japonia oczami kobiet". Jak sam tytuł wskazuje - autorka poświęca się tematowi kobiet; przedstawia ich sytuację we współczesnej Japonii.
Co nas uderzyło? Przede wszystkim to, jak bardzo nasze wyobrażenie mija się z rzeczywistością. Sytuacja społeczna i ekonomiczna kobiet ukazana w książce jest co najmniej wstrząsająca i na pewno zdecydowanie odbiega od poglądu, jaki miałyśmy o Japonii mając ją za kraj wysoko rozwinięty.
Autorka przedstawia historie, których nikt nie chciałby doświadczyć - kobiet traktowanych przedmiotowo, bezdomnych, bez szans na poprawę swojej sytuacji życiowej ze względu na skostniały system społeczny i przekonania promujące posłuszeństwo, uległość. Nie ma tu miejsca na równouprawnienie i sprawiedliwość społeczną, kobietom odmawia się prawa do samostanowienia, sankcjonuje się upokarzające je praktyki, ucisza.
Te, które próbują walczyć, przeciwstawiać się, spotykają się z ostracyzmem społecznym, z odrzuceniem przez rodziny, z nienawiścią.
Niełatwa to lektura, ale gorąco polecamy!
Moje drogie Panie - dziękuję raz jeszcze, już tęsknię...
Wtorek, 26.04:
Kwietniowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki poświęcone było powieści Sally Rooney "Normalni ludzie".
Jest to pierwsza wydana w Polsce, a druga w dorobku, powieść młodej irlandzkiej pisarki. Okrzyknięta głosem swego pokolenia Sally Rooney skupia się w swych powieściach na życiu i problemach 20 - 30 latków. Prowadzi - banalną dla niektórych - narrację o codzienności osób wkraczających w dorosłość, próbujących jej sprostać, odnaleźć się w nowych warunkach, określić siebie.
"Normalni ludzie" to historia dwójki przyjaciół, których najpierw poznajemy w środowisku szkoły średniej ich rodzinnego miasteczka, a potem śledzimy losy studenckie w Dublinie. Próbują zrozumieć siebie i otaczający ich świat - dopasować się do panujących zasad, wtopić, zdobyć akceptację. Łącząca ich relacja pełna jest zawirowań, nieporozumień, ale też głębokiego wsparcia i wzajemnej miłości. Niestety okazuje się, iż to nie wystarcza. Niosąc bagaż własnych doświadczeń, osobistych krzywd i traum, próbując sprostać oczekiwaniom mają problem z pełnym zaangażowaniem się, z otwarciem się na drugiego człowieka, z akceptacją samego siebie.
Jakie wnioski pojawiły się w naszej dyskusji?:
Główny, powtarzający się, najważniejszy: Trzeba rozmawiać. Problem z komunikacją - otwartą, szczerą, pełną wzajemnego zaufania w naszym odczuciu był przyczyną większości problemów bohaterów powieści.
Czułam się strasznie staroświecko. - opowieść o tak młodych ludziach zmusiła nas do spojrzenia na problem z innej perspektywy, do porzucenia własnych szlaków myślowych na rzecz tych pokoleniowo odmiennych.
Książka nietypowa dla nas.
Polecamy!
Środa, 20.04:
Національний музей у Щецині Centrum Dialogu Przełomy організовує забави для дітей молодшого віку. Запрошуємо всіх охочих щосереди з 9 ранку до 13 години до нашого музею за адресою Plac Solidarności 1 (Площа Солідарності 1).
Muzeum Narodowe w Szczecinie – Centrum Dialogu Przełomy organizuje warsztaty dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym z Ukrainy. Zainteresowanych zapraszamy do naszego muzeum w każdą środę w godzinach od 9.00 do 13.00.
Wtorek, 12.04:
Poniedziałek, 4.04:
Drodzy Czytelnicy! Od dzisiaj - 1 kwietnia - zmienia się REGULAMIN Miejskiej Biblioteki Publicznej w Szczecinie.
Najważniejsze zmiany to:
Poniedziałek, 28.03:
Poniedziałek, 21.03:
Wtorek, 22.03:
✅ Za: Komitet Pomocy Ukrainie - ZUwP Szczecin:
Marcowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki upłynęło nam na rozmowie o książce Douglasa Stuarta "Shuggie Bain" - debiutanckiej powieści szkockiego autora, wyróżnionej w roku 2020 Nagrodą Bookera.
Emocje targały nami ogromne - od "nie lubię jej" po "absolutnie genialna". I jest to faktycznie taka książka, o której te dwie rzeczy można powiedzieć jednocześnie.
Historię tę autor pisał niemal 10 lat. Oparta jest na jego własnym doświadczeniu, bezkompromisowo szczera i boleśnie brutalna.
Akcja toczy się w Glasgow lat 80. i 90. Szkocję dotykają problemy ekonomiczne, pogłębiające się różnice klasowe i religijne, bieda, przemoc, alkoholizm. Mały Shuggie - opuszczony przez ojca, wychowywany przez matkę alkoholiczkę, borykający się z własną odmiennością - jest postacią, której losy chwytają nas za serce od pierwszych stron; wyciskają łzy w momentach jego rozpaczy; każą krzyczeć w obliczu beznadziei. W wieku 7 lat trafia ze starszym przyrodnim rodzeństwem i matką wiedziona obietnica lepszego życia na pogórnicze osiedle. Lepszego życia tu nie ma - jest wszędobylski pył, lejący się strumieniami alkohol, bieda i przemoc. Ojciec Shuggiego odchodzący do kochanki, siostra uciekająca aż do Afryki, a ostatecznie i brat opuszczający dom. Shuggie zostaje sam z matką, która coraz bardziej pogrąża się w uzależnieniu. przejmuje rolę opiekuna, troszczy się o nią, stara się dbac o jej bezpieczeństwo. I mimo cierpienia, rozczarowań i bólu, które niejednokrotnie od niej dostaje - kocha nad życie.
Czy to się może skończyć dobrze? I tak, i nie.
Agnes jest jednocześnie i odrażająca, i budząca litość. Ta bystra i piękna kobieta chowana była w przekonaniu, że jej przeznaczeniem jest coś wielkiego. Ostatecznie chciała jedynie być kochaną. Ciąg niefortunnych zdarzeń i ludzi sprawił, że jej los potoczył się tragicznie inaczej.
A Shuggie? Mimo wszechobecnego, wyziewającego z każdego słowa tej książki dramatu jest małe światełko w tunelu; jest nadzieja, że ten samotny, opuszczony, tak boleśnie doświadczony chłopiec znajdzie swoje szczęśliwe miejsce na ziemi, a przeżyty dramat na przekór wszystkiemu go wzmocni.
I jeszcze jedna bardzo ważna osoba, o której nie należy zapominać - tłumacz. Wielkie brawa dla Krzysztofa Cieślika za pracę, jaka włożył w różnicowanie językowe bohaterów, w oddanie slangu, w budowanie językowej tożsamości i charakteru opisywanych miejsc i postaci. Warstwa językowa tej powieści jest niezwykłą wartością dodaną.
Polecamy!